Która sauna lepsza na skórę?
- #sauna a skóra
- #łaźnia parowa
- #sauna sucha
Badania dotyczą niemal wyłącznie sauny suchej i wypadają dla niej dobrze: regularne saunowanie wiązało się ze stabilniejszą barierą naskórka i lepszym nawilżeniem jego zewnętrznej warstwy. Dla łaźni parowej nie ma kontrolowanych badań skóry, więc nie da się uczciwie wskazać zwycięzcy.
Niemieckie badanie Kowatzki i wsp. (Dermatology, 2008) porównało 41 zdrowych dorosłych: regularnie saunujących i niekorzystających z sauny. Po seansie 2 × 15 minut w saunie fińskiej o temperaturze 80°C u regularnie saunujących skóra szybciej wracała do równowagi (utrata wody przez naskórek, pH), miała wyższe nawilżenie warstwy rogowej i mniej sebum na czole. To badanie eksploracyjne, a nie randomizowane.
Przegląd w American Journal of Medicine (Hannuksela i Ellahham, 2001) podsumowuje, że sauna nie wysusza skóry i może pomagać w łuszczycy, ale pot nasila świąd w atopowym zapaleniu skóry. Popularne twierdzenie, że para „otwiera pory”, nie ma oparcia w badaniach.
Łaźnię parową wiele osób lubi za uczucie wilgotnej, miękkiej skóry — to jednak kwestia odczucia. W mokrych strefach łatwiej o grzybicę stóp i brodawki, dlatego chodź w klapkach i spłukuj siedzisko przed wejściem.